poniedziałek, 12 lipca 2010

Hallo :)

Nie, nie, nie przestałam pisać...

Trochę problemów z czasem - bo duzo się działo. Miała tez problem z dostępem do sieci. Zasięg padł.  Zero połączenia i z siecią i kontaktu z bliskimi przez telefon. Strachu się najedli.
Mam wszystko na kompie.
Będę wrzucać update od środy.
Jutro rano jadę w delegację, a M. został przejęty przez swojego tatę.

do przeczytania w środę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz