piątek, 5 listopada 2010

"Zabawny" SMS ze szkoły


Wczoraj.
"Humor miał całkiem dobry i nieźle pracował ale niestety nie obyło się bez awantury - stad ta RANA pod prawym okiem. Pani pielęgniarka obejrzała i zdezynfekowała. Jutro o 9:00 wychodzimy na cmentarz - proszę, żeby M. miał znicz"

Rana pod okiem to nie wszystko.
Była również zdarta skóra na kolanie.
Jak to się stało? Nie wiem - odstawiłam dziś M. rano do świetlicy. Nie było jeszcze pani wychowawczyni.

Tak oto rodzice dowiadują się o tym co się dzieje w szkole. Wszystko było fajnie, ale była awantura. Plus i minus - bilans wychodzi na zero...

Po co się pieklić?

wrrr....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz