poniedziałek, 14 marca 2011

Dobre newsy

Dobra informacja po trzech miesiącach oczekiwania.

Nie ma potrzeby oddawania M. do jakiegoś Ośrodka terapeutycznego. Nawet na chwilę!

Zamiast wywożenia M. daleko od domu spróbujemy czegoś nowego. Terapii środowiskowej. Najpierw jednak M. i całe jego środowisko musi byc wzięte pod "lupe".
Po tym dostaniemy wstępną diagnozę i propozycje co robić dalej.
Od jutra dzień i noce z obcymi ludźmi - obserwatorami i krytykami - mam nadzieje, że tez "kreatorami" nowego życia mojego syna.
Teoretycznie jestem gotowa.
Ściska mnie w żołądku i nie wiem jak przeżyje ten miesiąc.
Ale jestem pełna nadziei, że zmieni się wszystko na lepsze i M. będzie szczęśliwy - i zniknie agresja...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz