poniedziałek, 28 marca 2011

Kot wychowawca

Moj kot lepiej sobie radzi z dziećmi niż ja :))))
M. awanturował się bo nie ma ciepłej wody i nie wpuściłam go do wanny.
Siedzieliśmy na łóżku i mu bezskutecznie tłumaczyłam co się stało.
Że to nie moja wina. I takie tam. Zero efektu.
Nagle pojawił się kot.
Ugryzł i drapnął M. w kostkę.

Jest święta cisza w domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz