czwartek, 17 marca 2011

Lawenda

No nie mogę...
Opowiadałam wszystkim z dumą w głosie jak to zasadziłam z M. w doniczce lawendę.
Podlewamy razem co drugi dzień. M. uczy się dbać o rośliny.
Na co usłyszałam od bardzo mądrej osoby: - Proszę pani, lawenda dluuuuuugo rośnie. Co to za radość dla dziecka jak będzie czekać tygodniami na efekt podlewania? Autysta jest niecierpliwy. Nie wie po co to robi. Po to, żeby była mokra ziemia? Po co ma być mokra ziemia?

Głupia matka - a chciała dobrze...
Jutro kupie fasolkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz