czwartek, 19 maja 2011

Łzy

Terapeutka ma problemy rodzinne - więc dziś nie mogła zajmowac się M.
Ja jestem strasznie przeziebiona i ledwo powłóczę nogami.
Mój ukochany syn usiadł na swoim łóżku.
Lecą mu łzy jak groszki.
Jak mam mu pomóc? Skąd mam wiedzieć dlaczego opanował go taki smutek?
 
Jestem bezradna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz