sobota, 1 września 2012

Nie mam pracy

No to niniejszym oświadczam, że od dnia 1 września nie jestem zatrudniona w korporacji.
Ale też nie będę już pracowac w korporacji.

Tak, całe te ostatnie dwa lata pisałam cały czas o tym, że praca to stabilizacja, że daje mi poczucie bezpieczeństwo, że mam za co żyć a co najważniejsze leczyć M.

Praca też była dla mnie ucieczką do choroby syna. Spełniałam się, rozwijałam, cieszyłam się.

12 lat pracy w jednej firmie.

Wszystko się zmienia.
Wierzę, że to wszystko jest po coś.
Czy sobie dam radę?
Coż pozostaje mi poza wiara w to, że sie uda?
Nie moge się poddawać.

Będzie dobrze - i nie zrezygnuje z niczego synkowego.
Znów z tym wszystkim jestem sama. Przecież tata M. nie zmieni się. Nie martwi się. Wszystko na mojej głowie.

Będzie dobrze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz