niedziela, 13 stycznia 2013

WOŚP - Świadectwo dobra

Przeczytałam artykuł na Frondzie pana Terlikowskiego: I jeszcze o Jerzym Owsiaku i jego karnawale
Dawno tak się nie wkurzyłam. Wkurzenie to delikatne określenie mojego stanu emocjonalnego. Pan Panie Terlikowski jest za ochroną życia poczętego? A jakoś pan nic namacalnego w tej kwestii nie zrobił. Zrobił za to Pan Owsiak.

Nie daje kasy na WOŚP, męczy mnie ten dzień - ale moje dziecko jaki skrajny wcześniak z waga poniżej 1 kg 14 lat temu został uratowany tylko dzięki temu, że był sprzęt z serduszkiem (mogłabym wymieniać: karetka, respirator, inkubator, ale i badanie przesiewowe słuchu, sprzęt do echo serca.... i wiele wiele innych). Więc niech mi pan Terlikowski dziś się zamknie! A jak ktoś marudzi o tym, że Owsiak zarabia na WOŚP - to niech spróbuje popracować przez miesiąc w Fundacji - jednocześnie pracując. Ja próbowałam. Pomaga się byle jak. I dobrze, że utrzymuje siebie i swoją rodzinę. Nie mógłby wiele zrobić - gdyby jadł ziemię.  Albo podejrzewany byłby o złodziejstwo gdyby mu się przypadkiem udawało przeżyć! A jeszcze jak ktoś powie, że Zarząd Caritasu nie zarabia - t tylko przypomnę, że w Zarządzie Caritasu są księża. I nie maja rodzin na utrzymaniu.

Nienawidzę obłudy, fałszywości, nazywania się wielkim katolikiem i chrześcijaninem, człowiekiem stojącym za życiem poczętych, przeciw eutanazji.... Wzorcem -  dla mnie chrześcijanki może być raczej Owsiak... niż obłudny Terlikowski...
I jak ktoś może przez tylko jeden dzień w roku być dobry to tez dobrze. Jak się sam dobrze poczuje wrzucając złotówkę. To tez dobrze. Jak nosi naklejke i chwali się swoją dobrocią (choć nie lubię osobiście manifestowania dobra) - to tez dobrze. Może to jest zasiane ziarno.

I jest miejsce w tym kraju i dla Caritasu i dla WOŚP. Tak jak jest miejsce dla tych co z lewa, środka, czy prawa... no chyba, że ja czegoś nie wiem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz