niedziela, 3 lutego 2013

Kubuś Puchatek - czyli cd: ferie na wesoło :)

Powiedziałam M., że się zaraz zrzygam Kubusiem Puchatkiem, to dostałam foką w łeb. 
Foka straciła ogon. Ale już przyklejony. 

M. dalej słucha Puchatka. Co chwilę słychać szatański rechot. Skupić się nie mogę. 

A ja sama rechocze w ukryciu. Pana Gajosa uwielbiam. Polecam te 3 Kubusiowe audiobooki. 

Ale nie wolno puszczać dziecku gdy pora na sen :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz